Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin
4184630

OOOOOOOooooooo..... MNIE!

avatar Ten blog rowerowy prowadzi jeden z największych trzepaków Ifson z wsi Lublin. Przebieg mój 24812.18 kilometrów w tym 4350.25 w dziczy. Moja średnia jest niesamowicie ciekawa!25.09 km/h i się wcale nie chwalę, tfu! Chwale się !
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wstecz! button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Znajomi

Moja stadnina

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Ifson.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Luty, 2012

Dystans całkowity:515.88 km (w terenie 222.47 km; 43.12%)
Czas w ruchu:19:14
Średnia prędkość:22.04 km/h
Maksymalna prędkość:57.90 km/h
Liczba aktywności:16
Średnio na aktywność:32.24 km i 1h 36m
Więcej statystyk
Dane Survivalu:
71.30 km 37.00 km teren
03:52 h 18.44 km/h:
Maks. pr.:40.10 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Brrr...

Sobota, 11 lutego 2012 · dodano: 11.02.2012 | Komentarze 10

Na początku.. lajt. Ciepło polatane po lesie, później pat dojechała i poczłapaliśmy na Bychawki.
Ostatnie kilometry przejechałem z bólem palców u stóp i dłoni. Zamarzły, nie mogłem ruszać ani hamować o.O po prostu.. survival.


Dane Survivalu:
15.00 km 0.50 km teren
00:42 h 21.43 km/h:
Maks. pr.:43.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Miasto

Piątek, 10 lutego 2012 · dodano: 11.02.2012 | Komentarze 0



Dane Survivalu:
34.77 km 28.47 km teren
01:41 h 20.66 km/h:
Maks. pr.:36.40 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Ciutke ZA zimno..

Środa, 8 lutego 2012 · dodano: 08.02.2012 | Komentarze 2

Pogoda dopisuje to czemu nie wyjść na rower? Jeździ mi się coraz lepiej, jednak dzisiaj było naprawdę zimno..
A że jestem odporny na minusowe temperatury i było mi zimno to wiedz... że piździ.



Dane Survivalu:
37.00 km 24.00 km teren
01:39 h 22.42 km/h:
Maks. pr.:39.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Ivko nie peniaj! Lód jest gruby!

Wtorek, 7 lutego 2012 · dodano: 07.02.2012 | Komentarze 3

Kurde, chciałem w końcu pojeździć mimo choróbska.. i pojechałem!
Na początku z rańca myślę aby pojeździć na rolce. Wsiadłem na rolke, nawet 5 minut nie przejechałem. To nie dla mnie.
Po paru godzinach ubrałem się w miarę ciepło, ale nie za ciepło i jazda.
Na początku ścieżką.. kurde jakoś w miarę szybko mi się jedzie.. Dziadek jakiś drze się " A zimowe opony pan ma?!" Odpowiedziałem " Mam! Super są " Kilka metrów dalej mnie rzuciło aż bym prawie gryzł lód, jednak super umiejętności trzepaka się przydały i uratowałem się. Jadymy dalej! Jestem przy zalewie i mówię, wchodzę. Wszedłem i przejechałem coś ok. 200m na środek zalewu i nagle w głowie przypomniały mi się sekundy grozy jak małolaty powpadały do takich zalewów, jeziorek.. I co ja bym wtedy zrobił? Kto by mi rower wyłowił? Spadam. Pocisnąłem DR w stronę cienistej i potem w niziną kierując się na SG, wpadłem w niezłe zaspy przy lesie naprawdę super! Poczułem się jak pług :D:D:D W lesie, koleiny, doły wszystko to co mi potrzeba było. Kilka razy zaliczyłbym glebie, jednak nie było aż takiej wielkiej okazji aby przywitać ją twarzą. Wyjechałem z lasu i bach, bateria padła.. no super. Dalej spotkałem pat która zapewne peniała bo widać że się zastanawiała czy zjechać. I poturlałem się do domkuu..


Dane Survivalu:
40.00 km 0.00 km teren
01:20 h 30.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Rolkowo

Czwartek, 2 lutego 2012 · dodano: 04.02.2012 | Komentarze 0

Jazda na ostrym na rolce to naprawdę coś co lubię :)
Może by czas złożyć ostre?

A no! I musiałem wcześniej do domu pojechać, rozchorowałem się i wpiździet pół zgrupowania..


Dane Survivalu:
25.20 km 24.00 km teren
01:03 h 24.00 km/h:
Maks. pr.:37.50 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Pierwsze offroad Puławy? :D

Środa, 1 lutego 2012 · dodano: 04.02.2012 | Komentarze 0

Na pierwszy trening się nie załapałem bo? Guma... rzecz normalna. Zostawili mnie i trza było sobie radzić. Ale na drugim treningu ładnie mi szuo.