Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin
4184630

OOOOOOOooooooo..... MNIE!

avatar Ten blog rowerowy prowadzi jeden z największych trzepaków Ifson z wsi Lublin. Przebieg mój 24812.18 kilometrów w tym 4350.25 w dziczy. Moja średnia jest niesamowicie ciekawa!25.09 km/h i się wcale nie chwalę, tfu! Chwale się !
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wstecz! button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Znajomi

Moja stadnina

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Ifson.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2011

Dystans całkowity:1916.70 km (w terenie 321.20 km; 16.76%)
Czas w ruchu:49:36
Średnia prędkość:27.51 km/h
Maksymalna prędkość:95.40 km/h
Suma podjazdów:783 m
Liczba aktywności:41
Średnio na aktywność:46.75 km i 1h 33m
Więcej statystyk
Dane Survivalu:
31.00 km 0.00 km teren
01:08 h 27.35 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

08,08,11

Poniedziałek, 8 sierpnia 2011 · dodano: 08.08.2011 | Komentarze 1



Dane Survivalu:
26.00 km 0.00 km teren
00:52 h 30.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

07,08,11 v2

Niedziela, 7 sierpnia 2011 · dodano: 07.08.2011 | Komentarze 0



Dane Survivalu:
40.00 km 0.00 km teren
01:33 h 25.81 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

07,08,11

Niedziela, 7 sierpnia 2011 · dodano: 07.08.2011 | Komentarze 0



Dane Survivalu:
76.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Mega lajtoo

Sobota, 6 sierpnia 2011 · dodano: 06.08.2011 | Komentarze 0

... tyle powiem.


Dane Survivalu:
61.00 km 0.00 km teren
01:51 h 32.97 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

05,08,11

Piątek, 5 sierpnia 2011 · dodano: 05.08.2011 | Komentarze 0

Mocniej niż wczoraj.. Ale, wyłożyłem się na podjeździe :< Norma.


Dystans LKJ-Abramowice.


Dane Survivalu:
67.00 km 0.00 km teren
02:04 h 32.42 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

04,08,11 Masakra :D

Czwartek, 4 sierpnia 2011 · dodano: 04.08.2011 | Komentarze 3

A więc, myślałem że będzie dużo osób na MTB.. A tutaj wszyscy na szosach! : O
Myślałem że padnę :P


Dane Survivalu:
31.00 km 0.00 km teren
01:04 h 29.06 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

03,08,11 v2

Środa, 3 sierpnia 2011 · dodano: 03.08.2011 | Komentarze 8

odpadłem na trasie... :P
Cóż poradzić, jak gonić za szosą :P


ni hoia slicki trza kupić..


Dane Survivalu:
20.00 km 0.00 km teren
00:51 h 23.53 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

03,08,11

Środa, 3 sierpnia 2011 · dodano: 03.08.2011 | Komentarze 0

Lajcik..


Dane Survivalu:
46.00 km 8.00 km teren
01:32 h 30.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

02,08,11 V2

Wtorek, 2 sierpnia 2011 · dodano: 02.08.2011 | Komentarze 10



Dane Survivalu:
59.00 km 15.00 km teren
02:09 h 27.44 km/h:
Maks. pr.:49.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

02,08,11

Wtorek, 2 sierpnia 2011 · dodano: 02.08.2011 | Komentarze 3

Dobra, niektórzy dręczyli mnie abym coś napisał.. czasem.. No to piszę..
Pojechałem solo, miał być wielki Kazimierz ale, gdy zobaczyłem te chmury nad Nałęczowem to wolałem uciekać gdzie pieprz rośnie.. Droga do Nałęczowa pod wiatr.. Niestety, nie mam takiego farta że z wiatrem ale mniejsza oto..
Musiałem zrobić dwa, aż dwa przymusowe postoje z przyczyn pogodowych... Czyli, deszcz i mega deszcz.. Za pierwszym razem, lajcik... Złapał mnie na drodze w Palikijach ale dorwałem się przystanku PKS :) Myślałem wtedy że to już ostatni deszcz który ma dzisiaj spaść, ale jednak nie. :)
Jestem przy Radawcu i naglę zza drzew wyskoczyły chmury.. Takie mega fajne! :D
No to wtedy powodzenia w szukaniu schronienia przed deszczem :< Jednak, było drzewko i pod drzewkiem siedziałem z meridką co jedynie to nie miałem krzesiwa.
Później przejeżdżając przez Stasin podziwiałem miejscowych domki z ogródkami, zacne.. Ale, ja się pytam! Po CHOLERE w ogrodzie kapliczka!
Później powrót przez stary las - stary gaj. Jak to woli. Stary gej też ok.
Fajna jazda w lesie. Straszne kałuże i mega błoto. Ogólnie spoko...



This my traaaaaaaaaaaaaaack!