Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin
4184630

OOOOOOOooooooo..... MNIE!

avatar Ten blog rowerowy prowadzi jeden z największych trzepaków Ifson z wsi Lublin. Przebieg mój 24812.18 kilometrów w tym 4350.25 w dziczy. Moja średnia jest niesamowicie ciekawa!25.09 km/h i się wcale nie chwalę, tfu! Chwale się !
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wstecz! button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Znajomi

Moja stadnina

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Ifson.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Grudzień, 2011

Dystans całkowity:694.87 km (w terenie 279.50 km; 40.22%)
Czas w ruchu:33:55
Średnia prędkość:18.87 km/h
Maksymalna prędkość:65.60 km/h
Liczba aktywności:23
Średnio na aktywność:30.21 km i 1h 41m
Więcej statystyk
Dane Survivalu:
70.00 km 38.00 km teren
03:10 h 22.11 km/h:
Maks. pr.:44.30 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Rowerowo Terenowo

Niedziela, 18 grudnia 2011 · dodano: 18.12.2011 | Komentarze 4

Wypad terenowy, na początku ładnie. Na początku już od razu awaria, na szczęście nie moja. Potem w połowie trasie zaczął padać deszcz, śnieg i znów deszcz :)
Powoli już wracając w stronę domu zgubiłem spinkę (cholerne spinki!) i na szybko zakułem Łańcuch i jazda...
Jazda w terenie jak najbardziej udaaaana!



Dane Survivalu:
4.00 km 0.00 km teren
00:08 h 30.00 km/h:
Maks. pr.:40.80 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Upgrade

Sobota, 17 grudnia 2011 · dodano: 17.12.2011 | Komentarze 3

Dobra, po wielu trudach i potniętych dłoniach... :p przez łańcuch. Naprawiłem łańcuch i zajechałem do "T" po tzw " prezencik " którym był łańcuch srama niklowany hihi ;)
Czyli weekend uratowany! ;)


Dane Survivalu:
32.00 km 11.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:43.30 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

na krawędzi ryzyka :P

Sobota, 17 grudnia 2011 · dodano: 17.12.2011 | Komentarze 0

Miał być lekki trening, i był.. na początku.
Po jakimś czasie poczułem że coraz bardziej łańcuch skaczę. Zatrzymałem się i zobaczyłem, że łańcuch trzyma tylko jedno ogniwo :| No to z michałem do bb.. jednak zamknięte <facepalm> No to do domu.. I przejechałem 13km na tym łańcuchu :O :D
Na weekend bez roweru.. ciemność wyczuwam..


Dane Survivalu:
14.20 km 0.00 km teren
00:34 h 25.06 km/h:
Maks. pr.:58.90 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

siłka, miasto..

Piątek, 16 grudnia 2011 · dodano: 17.12.2011 | Komentarze 0

To co zwykle, czas pośmigać w terenie :DDD
porobicie... :D


Dane Survivalu:
18.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Miasto

Środa, 14 grudnia 2011 · dodano: 14.12.2011 | Komentarze 0



Dane Survivalu:
28.10 km 0.00 km teren
01:18 h 21.62 km/h:
Maks. pr.:52.30 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

łore Deore ja!! ...... :D

Wtorek, 13 grudnia 2011 · dodano: 13.12.2011 | Komentarze 6

Wypadzik przez miasto. Na początku gonim po wypłatę i jazda do sklepu targować się na deorkę. Hmm wychodzi że dobre 50zł zaoszczędziłem :)



Ołłłłeeee Jeaaaa uga! :D
A teraz stoi przy biurku do wiosny! ;)
&feature=related


Dane Survivalu:
49.90 km 37.00 km teren
03:17 h 15.20 km/h:
Maks. pr.:42.10 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Lajcik po całości..

Niedziela, 11 grudnia 2011 · dodano: 11.12.2011 | Komentarze 18

Jak w tytule, lajcik po całości.. Jazda z rana ok. 9.00. Zimno, ale zamarznięte błota i inne syfy. Wjeżdżamy do starego lasu w okolicach Lukoila tam spotykamy Endriu, pogadaliśmy i jazda. No i co? W lesie prawdziwy lajcik 6km/h-15km/h :DDD
Próbowałem zepchnąć GEŁŁA do jakieś kałuży z lodem, raz się udało! :D
Potem już powolutku do lasu w Krężnicy, bagna, rzeczki! Super! :D I taka fajna kładka była na której przeszedłem, nawet bujałem się. Tylko towarzysz lekko peniał, nie wiem czemu. :| Potem powoli do domu przez Prawiedniki i dąbrowę.. i już. Koniec. Finito :D
A i zapomniałem dodać że łańcuch zerwałem za skrzyżowaniu <mega face palm x2>


Dane Survivalu:
74.90 km 43.00 km teren
03:51 h 19.45 km/h:
Maks. pr.:42.60 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Łoj dana dana przywaliłem ło krzaka! :D

Sobota, 10 grudnia 2011 · dodano: 10.12.2011 | Komentarze 2

Tak na początek ;)
Wstaję rano, patrzę w telefon a tam SMS. "POGODA zajebista". Patrzę w okno, a tutaj słońce napierdala promieniami niczym? Niczym co? :DD
Moje pierwsze słowa były z rana naprawdę zacne. "Ło, będzie się kręciło"
i tak po 30 minutach mnie już w domu nie było :)

Jazda z rańca jak najlepsza ;) Na początku pokręciłem się po starym lesie szukając jeszcze jakiegoś śniegu. Znaleźć znalazłem lecz ciut mało. ;)
Bardzo dużo oblodzonych ścieżek na których musiałem aż schodzić z rowerka :P ło podjazdach to już nie wspomnę. Dużo osób kręcących na przełajach w lesie.. jak nigdy. Potem do dąbrowy na żwawszą jazdę.. Czyli na pierwszym kółeczku już był crash.. W trawie leżał duży, naprawdę duży pień na którym zahaczył P**** a, Michał ledwo co wyhamował ;) Pozbyliśmy się go w miarę szybko i jazda. Dobra, zjeżdżam z górki i perfidnie przejechałem paluchami po korzeniu.. BOLi :D
Zaś ostatnie okrążenie okazało się moją ładną glebą, na której nie mogłem się ruszyć bo rower mnie przygniótł. Potem już na Świdnik na odwózkę i Lóblin.

Coś mnie szyja boli :/


Dane Survivalu:
27.00 km 13.00 km teren
01:36 h 16.88 km/h:
Maks. pr.:48.70 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

lekko śniegu!

Środa, 7 grudnia 2011 · dodano: 07.12.2011 | Komentarze 2

w stronę starego starego gaju tam śniegu ho ho. Dawno tak się nie bawiłem.. Śnieg, ślisko.. Czasem lód. :D
Potem powrót przez miasto i tutaj lekki drifting na ścieżce od lkj do grafa. Darmowe lodowisko ;)


Dane Survivalu:
45.00 km 23.00 km teren
02:22 h 19.01 km/h:
Maks. pr.:53.30 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Los Gud Klimatos

Wtorek, 6 grudnia 2011 · dodano: 06.12.2011 | Komentarze 5

NIe no, nie ma to jak porządny lajcik w śmiesznym towarzystwie :D
Najlepsze scena z mostkiem..
No ale, na początku jak zwykle opierdziel.. jak można się spóźnić.. Trzeba było się usprawiedliwiać :D

Ten no.. jak się nazywa ta no ten no.. Męska Sarna? :D

&feature=related