Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin
4184630

OOOOOOOooooooo..... MNIE!

avatar Ten blog rowerowy prowadzi jeden z największych trzepaków Ifson z wsi Lublin. Przebieg mój 24812.18 kilometrów w tym 4350.25 w dziczy. Moja średnia jest niesamowicie ciekawa!25.09 km/h i się wcale nie chwalę, tfu! Chwale się !
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wstecz! button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Znajomi

Moja stadnina

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Ifson.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2011

Dystans całkowity:826.77 km (w terenie 218.18 km; 26.39%)
Czas w ruchu:16:59
Średnia prędkość:20.82 km/h
Maksymalna prędkość:70.00 km/h
Liczba aktywności:28
Średnio na aktywność:29.53 km i 1h 24m
Więcej statystyk
Dane Survivalu:
34.59 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:39.40 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

6000KM!! SUPER! :) + POLO i rozsadzenie opony ;)

Niedziela, 9 października 2011 · dodano: 09.10.2011 | Komentarze 8

A więc, właśnie dzisiaj nabiłem 6000km! :)
Mam nadzieje że w przyszłym roku będę mieć o wiele więcej ;d
Granie w polo, super zabawa. Jedyny sprawa to ta. Że moja opona skończyła swój żywot. Można powiedzieć że wyleciała w powietrze ( Aż mnie wyrzuciło na 2cm do góry ) .




Dane Survivalu:
53.24 km 34.78 km teren
h km/h:
Maks. pr.:57.30 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

08,10,11

Sobota, 8 października 2011 · dodano: 08.10.2011 | Komentarze 2

A więc..
Wypad o 11 rano. Wychodzę, piździ. Jadę, piździ.. Stoje, tak samo..
Nawet nie dojechałem do zalewu, tylko skręciłem w działki i przez działki do gaju. Tam terenowe drifty.. Dawno nie pedałowałem w tamtym lesie i wiele się zmieniło.
Wjeżdżam w las, a tutaj wtf? nie ma lasu. Normalnie, środku lasu nie ma drzew. Są tylko pnie masakra. Ziemia przesiąknięta wodą, rzucało mną niczym szatan, lewo prawo lewo prawo. Było nowe pokolenie harcerzy, przedszkolaki. Ciutke ich postraszyłem (uwalony błotem) a opiekun kilka km za nimi :D Jechałem za nimi wolno, ich tempem i .. :) Potem postanowiłem już turlać się na miasto, zajechałem do serwisu na przykręcenie korby i do babci :)
Później wypad z Michałem.. I znów do lasu :) Zwiedzaliśmy inne części lasu, super trasa zielonym szlakiem. Po jakimś czasie zatrzymujemy się i zaczyna się rozmowa:
Ja- Ty słyszysz?
Michi- Co?
Ja- Nie wiem, coś się drze!
Odgłos* (Aaaaa, Dawaj! Dawaj! Goń GO!! AAaa)
Michi- Dresy, kur7a spie$!@l@jmy
Ja-... DOBRA!
Wtedy uciekaliśmy ile sił w nogach ;D


Uploaded with [URL=http://Wielki digi dong.C o M[/URL]
Świeżo po myciu :)


Dane Survivalu:
27.87 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:51.30 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Miasto

Czwartek, 6 października 2011 · dodano: 06.10.2011 | Komentarze 0



Dane Survivalu:
16.00 km 2.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:63.40 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

05,10,11 P O L O :]

Środa, 5 października 2011 · dodano: 05.10.2011 | Komentarze 0



Dane Survivalu:
33.97 km 13.40 km teren
01:28 h 23.16 km/h:
Maks. pr.:47.06 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

04,10,11

Wtorek, 4 października 2011 · dodano: 04.10.2011 | Komentarze 0



Dane Survivalu:
23.40 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:58.40 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Po mieście

Poniedziałek, 3 października 2011 · dodano: 03.10.2011 | Komentarze 0



Dane Survivalu:
28.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:29.40 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

3, 2, 1, P O L O!! Bez Przerzutek, Merida-Singiel.

Niedziela, 2 października 2011 · dodano: 02.10.2011 | Komentarze 0



Dane Survivalu:
23.00 km 1.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

01,10,11 Zerwany hak.

Sobota, 1 października 2011 · dodano: 01.10.2011 | Komentarze 0

Na początku, zajazd do sklepu po nowy napęd. Potem na polo i za bardzo mnie poniosło i hak zerwałem akurat na weekend. Jedwabiście.