Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin
4184630

OOOOOOOooooooo..... MNIE!

avatar Ten blog rowerowy prowadzi jeden z największych trzepaków Ifson z wsi Lublin. Przebieg mój 24812.18 kilometrów w tym 4350.25 w dziczy. Moja średnia jest niesamowicie ciekawa!25.09 km/h i się wcale nie chwalę, tfu! Chwale się !
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wstecz! button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Znajomi

Moja stadnina

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Ifson.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane Survivalu:
420.00 km 1.00 km teren
16:22 h 25.66 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

400km w 24h - Maraton?

Niedziela, 23 września 2012 · dodano: 24.09.2012 | Komentarze 7

Może, to nie był jakiś maraton a wycieczka, choć dla mnie to był maraton.
Taki dystans, na rowerze górskim to coś niesamowitego..
W ogóle nie myślałem żeby jechać te 400km. W ogóle zapomniałem o tym wypadzie. Na ostatnim treningu ktoś mi przypomniał o tym i tak biłem się z myślami czy jechać, czy opierdzielać się w domu. Ot, że szosy już nie posiadam. Został mi jedynie góral i to jeszcze bez slicków tylko Kendach SBE. Wmawiałem sobie że może dam radę..
3:00 Wstałem z łóżka i o 3:33 pod Tesco. Tam było 6 bikerów już wraz ze mną i wyruszyliśmy w stronę Kazimierza Dolnego, przez Wojciechów i jakieś inne wioski na których jeszcze nigdy nie byłem. Opatuliłem się bardzo mocno, lepiej niż na zimę w ubiegłym roku. Ale co z tego, I tak było mi zimno. Nie miałem założonych rękawków ale kurtka mega ciepła była od Danielo. Dojechaliśmy do Kazimierza i Kierujemy się na Puławy z Puław na Dęblin i Na Garwolin. Dodam, że w Nocy mocno wiatr wiał nam w Twarz z Lublina do prawie Garwolina. W Garwolinie złapałem kapcia, szybko załatane i jazda. Z Garwolina z Łukowa był megaaa wiatr w Plecy, wraz z Krzyśkiem na topornych oponach łapaliśmy wiatr, mieliśmy małe ataki ADHD przez ten wiatr. W Radzyniu był dłuższy postój na Obiad. Jeden Biker powiedział że nie da rady, więc zostaliśmy już w 5ciu. I kierunek Włodawa tylko jakoś na około i w ogóle tak pokręcone że aż do Włodawy dojechaliśmy a mieliśmy skręcić kilkadziesiąt przed. Z Włodawy do Łęcznej, już był hebel nieziemski. Założyłem rękawki i 2 pary rękawiczek. Mało to dało ale było! Najgorszy odcinek to był Łęczna Lublin. Gdzie było tak zimno że telepałem się aż w Domu. Ale, jak dojechaliśmy do Turki. Miałem taką mordę uradowaną że z Krzychem zaczeliśmy drzeć dupska na Ulicy że aż Ludzie powychodzili!! Juuhu!!

#lat=51.517098886056&lng=23.344712695312&zoom=12&maptype=ts_terrain TRASA

I wątek

http://forum.rowerowylublin.org/viewtopic.php?p=58399#58399

Życiówka na MTB pobita dwukrotnie!!



Komentarze
Ifson
| 05:36 wtorek, 25 września 2012 | linkuj AAAaaaa to będzie okazja :PP jeszcze..
dluuugi
| 21:05 poniedziałek, 24 września 2012 | linkuj Graty! Następnym razem biorę od Ciebie autograf :D:D
krzychs4
| 18:45 poniedziałek, 24 września 2012 | linkuj Gratulacje! Piękny dystans. Fajnie podrasowałeś stronkę!
Pozdrawiam.
Ifson
| 10:50 poniedziałek, 24 września 2012 | linkuj oddana :< <płacze> muszę kupić.
gello1
| 10:47 poniedziałek, 24 września 2012 | linkuj żeś poszalał nie ma co;)
Gratulacje się należą jak nic.
Szosa oddana już?
Ifson
| 10:01 poniedziałek, 24 września 2012 | linkuj Dzięki, wszystko oprócz dupy :P Ból kolan od Włodawy, psycha również od Włodawy bo się dłużyło i w ogóle tak że nerwicy dostawałem. A przyśpieszyć nie mogłem. A Zimno, od Łęcznej. Takiego zimna to ja w nie czułem nawet w zimie.
login
| 09:10 poniedziałek, 24 września 2012 | linkuj Gratulacje. Co najbardziej doskwierało: zimno, psyche czy dupa?
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!