Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin
4184630

OOOOOOOooooooo..... MNIE!

avatar Ten blog rowerowy prowadzi jeden z największych trzepaków Ifson z wsi Lublin. Przebieg mój 24812.18 kilometrów w tym 4350.25 w dziczy. Moja średnia jest niesamowicie ciekawa!25.09 km/h i się wcale nie chwalę, tfu! Chwale się !
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wstecz! button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Znajomi

Moja stadnina

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Ifson.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane Survivalu:
64.00 km 50.00 km teren
02:43 h 23.56 km/h:
Maks. pr.:52.70 km/h
Temperatura:
HR max:188 ( 92%)
HR avg:172 ( 84%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Maraton Kresowy - Chełm

Poniedziałek, 25 czerwca 2012 · dodano: 25.06.2012 | Komentarze 4

Maraton kresowy w Chełmie, super trasa. Zjazdy i te terenowe podjazdy miodzio!
Na starcie stanęło około 200 zawodników. Start Honorowy to kompleta porażka. Jadą, hamują.. i tak przez kilka km. Myślałem ze dzwon jakiś będzie. Dojechaliśmy do jakiegoś Lasku i tam staliśmy ok 10 minut.. No ale w końcu ruszyliśmy. Na początku Lekki podjazd z Piachem. Dużo osób się tam zakopywało. Ja jednak dałem radę. W tamtej części mijałem Pat. Jadę dalej, świetny długi zjazd na kamyczkach. Tam rwę ile się da. Patrzę za zakrętem a tam, w cholerę błota. No to po maratonie powiedziałem. Na SBE w błoto to śmierć. Ale, dało radę. Na drugim zakręcie leżał w błocie MarcinB nieco dalej inne osoby szukające czegoś w trawie. Patrzę z daleka koszulka RL święci się w lesie jak mutant z czarnobylu. Dogoniłem właśnie tę osobę, okazało się że to przemo. Przejechałem z nim pół okrążenia. Nie wiem jakim cudem. Ale zerwałem go gdzieś dalej z Maydayem. Super zjazd okazał się w lesie, jedzie się prawie po ścianie i wpada się w rzeczkę no kurde super! Na drugim kółku zgubiłem PEŁNY Bidon... mój ulubiony. I zostałem bez wody. Pół okrążenia o suchym pysku. Uciekałem jak mogłem. I gdy dojechałem do bufetu to nie dość że nalałem do pełna, to zabrałem jednego izotonika i 3 kubeczki :D. Wtedy minęły mnie właśnie Maydaye i starałem się ich dogonić.. Przemo dojechał to razem z nim goniłem. Dorwaliśmy ich na prostej. I myślałem że będziemy już razem jechać do mety. Ale, jakoś zerwałem ich na podjeździe i tyle z jeżdżenia z grupą. Tam już solo do mety. I (III Miejsce) Yup.



Komentarze
gello1
| 10:58 poniedziałek, 25 czerwca 2012 | linkuj mówiłem przy jeździe honorowej trzeba. A później lajcik:D
Ifson
| 10:52 poniedziałek, 25 czerwca 2012 | linkuj To weź się przedostań na ten przód :D masakra :D
gello1
| 08:27 poniedziałek, 25 czerwca 2012 | linkuj Co się tak trzepałeś z tyłu?
Mówiłeś abyś jechać ze Mną:D:D:D:D:D:D
czarniatko
| 07:45 poniedziałek, 25 czerwca 2012 | linkuj Haa czyli swój przydział na bufetach przekroczyłeś! :D
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!